Corvette C2

Corvette Sting Ray "zwodowano" w 1963 r. Było to pokolenie Corvette najkrócej produkowane w historii tego modelu ( 1963 - 1967 r.). Kabrioletowi towarzyszy teraz kapitalne "fast back coupe" z kontrowersyjną, dzielona tylną szybą, która była pomysłem Mitchela. Słupek okazał się bardzo szeroki i utrudniał widoczność do tyłu. Rozwiązanie to krytykowane przez prasę z uporem godnym lepszej sprawy, przetrwało tylko rok, a po latach "dzielonoszybe" Sting Raye stały sie obektem goracego pożądania przez kolekcjonerów. Po raz pierwszy, w seryjnie produkowanym amerykańskim samochodzie,

zastosowano niezalezne tylne zawieszenie i umieszczone poprzecznie resory piórowe oraz hydrauliczne hamulce tarczowe na wszystkie koła. Były one konieczne z uwagi na nieprawidłowa dynamikę auta, które nie poskromniały już poszerzone wcześniej i wentylowane bębny.
Agresywne, ale eleganckie kształty wyczynowego samochodu Mitchela skopiowano w prototypie XP-720. Aby zachować smukły przód, zastosowano chowane reflektory. Dla sprawdzenia jakości mechanizmów otwierania i zamykania reflektorów, przetestowano aż pięć rodzajów urządzeń.
Już w 1964 małokadłubowy (smal block) silnik o pojemności 5,4 l z wtrykiem paliwa dysponował mocą 375 koni, aby wraz z premierą nowej wielokadłubowej (big block - 6,5 litra pojemniości ) jednostki Mark IV, przekroczyć znacznie moc 400 kM.

Corvette, podobnie zresztą jak większość amerykańskich samochodów, oferowano zawsze jako swojego rodzaju pakiet na życzenie, obejmując cały szereg alternatywnych opcji wyposażenia. Najbardziej atrakcyjną dla miłośników zapachu palonej gumy była wersja z silnikiem o pojemności 427 cali i mocy 435 Km z cztero biegową manualną skrzynią biegów. Pozwalało to rozpędzić pojazd do 60 mph w 4,8 sekundy, a po następnych paru osiągnąć szybkość 150 mph. Gdyby jednak i to nie wystarczyło, firma oferowała również model L 88 o mocy przekraczającej 550 koni. Samochody te pozbawiono ogrzewania, aby zniechęcić użytkowników do poruszania sie po drogach publicznych. Na torach wyścigowych natomiast radziły sobie świetnie. W 1965 r. w Nassau prowadzony przez Rogera Penske Stingray Grand Sport, zdeklasował niepokonane dotąd Cobry Carola Shellbeyego.

Duntov mógł być wreszcie dumny ze swego dziecka, tym bardziej, że samochody sprzedawały się świetnie, a prestiżowy periodyk "Car Lifes" przyznał im swoją doroczną nagrodę za osiągnięcia inżynierskie. Tak uhonorowani Duntov i Mitchel nie spoczeli na laurach, w laboratoriach trwały intensywne prace. Duntov po raz kolejny usiłował przekonać szefów Chevroleta do swojej koncepcji samochodu z centralnym silnikiem. Powstało wiele eksperymentalnych modeli, jednak po raz kolejny ze względu na koszty projekt ten zaniechano. Niepowodzeniem zakończyło się też wykorzystanie silnika Wankla ( zbudowano dwa modele ) , z powodu nimozności sprostania normom emisji spalin.

W tym czasie na scenę motoryzacji wkroczył Ford Mustang, którego fenomenalne powodzenie generuje całą serię aut przeznaczonych dla młodych ludzi : Dodge Charger, Pontiac Firebird, Chevy Camaro. Nowi konkurenci nie zagrażali bezposrednio Corvette. W swojej niszy na rynku proponowała ona ciągle najniższą cenę za jakość i osiągi klasy najwyższej, skutecznie opierając się renomowanym europejskim konstrukcjom. Mimo to sytuacja dojrzała do zmian. Żródła projektu Mako Shark odnajdujemy już w 1961 r.( pierwotnie miał być on pomalowany jak rekin, włącznie z łagodnym przejściem kolorów z ciemnego grzbietu do jasnego podbrzusza. Lakiernikom nie udało się jednak dobrać farby tak, aby dobrze to wyglądało w porównaniu z zasuszonym okazem rekina. Po wielu próbach przemalowano model, oczywiście bez wiedzy Mitchela ) Tradycyjnie podczas styczniowej Motoramy w zaprezentowano prototyp o tej samej nazwie. Wraz ze skonstruowanym kilka lat póżniej Mako Shark II ( 1965 r. ) wieścił on nadejście nowej Corvette. Samochód ten znacznie mniej radykalny od wystawowych protoplastów, niemniej jednak agresywny aż do bólu, w pełni zasługiwał na swój przydomek. Michell był nie tylko miłośnikiem samochodów, ale także zapalonym wedkarzem. Podczas jednej z wypraw złowił rekina. Zafascynowany zwierzęciem, nakazał swym stylistom opracować auto podobne do tej ryby.

Tak narodził się Sting Ray, dziób w kształcie klina, wyniesione wysoko ponad błotniki, kojarzące się z skrzelami rekina, drapieżne wloty powietrza w burtach, nie pozostawiły wątpliwości co do żródła inspiracji. W odróżnieniu od Mako Shark II klasycznego "fast backu" tylna szybę umieszczono pionowo i ujeto w słupki łagodnie spływające w kierunku rufy, zakończonej namiastką spojlera. Nieco póżniej swiętując srebrne gody, powrócono do koncepcji "fast back".